Strona główna

/

Rolnictwo

/

Tutaj jesteś

Przyczepa samozbierająca czy prasa rolująca – co wybrać?

Rolnictwo
Przyczepa samozbierająca czy prasa rolująca – co wybrać?

Stoisz przed wyborem nowej maszyny do zbioru pasz i nie wiesz, co będzie lepsze dla Twojego gospodarstwa. Z tego tekstu dowiesz się, kiedy postawić na przyczepę samozbierającą, a kiedy lepiej sprawdzi się prasa rolująca. Poznasz też różnice w kosztach, organizacji pracy i możliwościach finansowania.

Na czym polega praca przyczepy samozbierającej?

Przyczepa samozbierająca zbiera zielonkę bezpośrednio z pokosu, rozdrabnia ją i przewozi do gospodarstwa lub na pryzmę. W realnych maszynach znajdziesz elementy bardzo podobne do tych, które pokazuje zabawkowy model Pottinger Jumbo 6600 firmy Bruder. Tylna klapa, zbieracz z przodu, wały robocze i drabinka serwisowa w miniaturowej wersji odwzorowują to, z czym spotykasz się w prawdziwym sprzęcie na łące.

Przyczepa sama podnosi materiał z pokosu, podaje go przez rotor lub aparat tnący i napełnia swoją skrzynię. Dzięki temu w jednym przejeździe zbierasz, wstępnie rozdrabniasz i ładujesz paszę na środek transportu. Do pracy z dużą przyczepą potrzebny jest jednak mocny ciągnik rolniczy, często w przedziale 120–180 KM, a przy największych maszynach jeszcze więcej.

Jak działa przyczepa samozbierająca?

Najpierw przystawka pick-up podnosi zielonkę z pokosu. Zęby na wałku zgarniają masę w kierunku rotora, który podaje ją dalej do komory ładunkowej. W wielu modelach między pick-upem a przestrzenią ładunkową znajduje się system noży. Sieka on materiał na krótsze kawałki i ułatwia późniejsze ubijanie w silosie.

Podczas jazdy po polu operator kontroluje napełnienie skrzyni przez boczne okna lub czujniki. Gdy objętość jest pełna, zestaw jedzie do gospodarstwa, gdzie przyczepa wysypuje zielonkę na pryzmę lub do silosu. Tylna klapa unosi się do góry, a podłoga przesuwna lub łańcuchowa wypycha paszę na zewnątrz. Często wystarczy jedna osoba, która prowadzi ciągnik i obsługuje wszystkie funkcje z kabiny.

Kiedy przyczepa się opłaca?

Taka maszyna najlepiej sprawdza się tam, gdzie dominuje żywienie kiszonką z pryzmy i gdzie pola są położone stosunkowo blisko obory. Duża przyczepa samozbierająca w jednym przejeździe zabiera sporo masy, więc przy odpowiedniej organizacji możesz ograniczyć liczbę przejazdów i paliwo. Dobrze radzi sobie także w usługach, gdy obsługujesz kilka większych łąk jednego odbiorcy.

Decydując o inwestycji w przyczepę, warto przeanalizować kilka kwestii organizacyjnych i technicznych:

  • średni dystans z pola do gospodarstwa,
  • dostępność ciągnika o wymaganej mocy,
  • liczbę osób, które masz do dyspozycji w sezonie,
  • sposób zadawania paszy (z pryzmy, z wozu paszowego, z silosu wieżowego),
  • liczbę pokosów w sezonie i powierzchnię łąk.

Im krótsza trasa z pola do pryzmy i im większa obsada bydła, tym częściej przyczepa wygra z innymi rozwiązaniami. Gdy codziennie wywozisz dużą ilość kiszonki do obory, każda zaoszczędzona minuta przy zbiorze ma znaczenie.

Zalety i ograniczenia przyczepy samozbierającej

Największą zaletą jest połączenie trzech operacji w jednej maszynie. Zbiór, załadunek i transport wykonujesz jednym zestawem, co upraszcza planowanie prac i zmniejsza liczbę środków transportu na polu. Krótko pocięta pasza ułatwia również dokładne ubijanie w silosie, co przekłada się na jakość kiszonki.

Ograniczeniem bywa cena zakupu i wysokie zapotrzebowanie na moc. Duże przyczepy wymagają stabilnego, ciężkiego ciągnika, a to oznacza większy koszt całego zestawu. Przy bardzo rozdrobnionych działkach i polach oddalonych o wiele kilometrów częste przejazdy na pusto mogą pogarszać ekonomikę zbioru.

Jak działa prasa rolująca i do czego służy?

Prasa rolująca formuje materiał w bele, które możesz łatwo magazynować, transportować i sprzedawać. W zależności od potrzeb tworzysz bele sianokiszonki w folii, suchego siana albo słomy. Dobrze dobrana prasa pozwala obsłużyć zarówno własne potrzeby, jak i usługi dla sąsiadów, szczególnie gdy w okolicy brakuje maszyn tego typu.

Podczas pracy materiał pobierany jest z pokosu przez pick-up, a następnie trafia do komory, gdzie obracające się elementy zwijają go w walec. Po osiągnięciu zadanej średnicy bela jest owijana sznurkiem lub siatką i wyrzucana na ziemię. Kolejny przejazd może zacząć się niemal od razu, co sprzyja wysokiej wydajności w słomie.

Rodzaje pras rolujących

Na rynku spotkasz kilka podstawowych rozwiązań konstrukcyjnych. Różnią się one sposobem formowania beli, zakresem średnic oraz stopniem zgniotu. Wybór konkretnego typu warto powiązać z głównym zastosowaniem maszyny:

  • prasy stałokomorowe do sianokiszonki na bele o stałej średnicy,
  • prasy zmiennokomorowe, gdzie dobierasz średnicę beli do warunków,
  • prasy łańcuchowe i walcowo-łańcuchowe, często wybierane do słomy,
  • prasy pasowe, które dobrze formują równomierne bele siana,
  • modele z rotorem i nożami lub bez rotora, w zależności od potrzeby cięcia.

Do prasy możesz dobrać także owijarkę lub zestaw kombi, który prasuje i od razu owija bele folią. Takie połączenie przyspiesza prace przy sianokiszonce i zmniejsza liczbę maszyn na polu. Przy słomie często wystarczy prosta prasa bez rozbudowanego wyposażenia, co obniża koszt wejścia w technologię.

Kiedy lepsza jest prasa rolująca?

Prasa rolująca sprawdzi się przede wszystkim w gospodarstwach, które chcą mieć elastyczność w sprzedaży pasz lub słomy. Bele łatwo załadować na przyczepę, przewieźć nawet na większą odległość i sprzedać innemu hodowcy czy firmie. To dobry wybór na terenach, gdzie działki są rozrzucone, a dojazd do każdej łąki zajmuje sporo czasu.

Maszyna jest także atrakcyjna dla mniejszych gospodarstw, które nie potrzebują codziennie dużej ilości kiszonki z pryzmy. Bele możesz ustawiać na placu, w stodole lub wiatce, a do zadawania paszy używać rozdrabniaczy i owijarek do bel. W razie zmiany profilu produkcji część bel łatwo odsprzedasz lub wykorzystasz w inny sposób.

Bele z prasy rolującej dają dużą swobodę magazynowania i sprzedaży pasz, natomiast przyczepa samozbierająca najlepiej wpisuje się w system żywienia oparty na kiszonce z pryzmy.

Jak porównać koszty przyczepy samozbierającej i prasy?

Koszty nie kończą się na cenie katalogowej maszyny. Trzeba uwzględnić moc ciągnika, liczbę przejazdów, zapotrzebowanie na pracowników oraz serwis. Inaczej liczy koszty gospodarstwo o powierzchni 30 hektarów użytków zielonych, a inaczej farma mleczna z 200 krowami i dużym parkiem maszyn.

Do zakupu można wykorzystać finansowanie zewnętrzne. Firmy takie jak BPS Leasing oferują leasing maszyn rolniczych, w tym pozycji wymienionych w ofercie: przyczepa samozbierająca, prasa rolująca, kombajn rolniczy, opryskiwacz czy wóz asenizacyjny. Z takiego rozwiązania skorzysta gospodarstwo posiadające nr NIP i REGON, często też działające jako czynny podatnik VAT, co ułatwia rozliczenie inwestycji.

Koszty zakupu i finansowania

Cena nowej przyczepy samozbierającej z wyższej półki zwykle jest większa niż koszt prasy rolującej średniej klasy. Z kolei prasa wymaga często dodatkowej owijarki lub współpracy z usługodawcą, który bele owija. Przy porównaniu warto policzyć cały zestaw technologiczny, a nie tylko jedną maszynę.

W leasingu istotne są wysokość wkładu własnego, czas trwania umowy i wartość wykupu. Dłuższy okres spłaty obniża miesięczną ratę, ale podnosi całkowity koszt finansowania. Niektórzy rolnicy wybierają sprzęt używany, co przy niższej cenie zakupu pozwala przeznaczyć część środków na inne inwestycje w gospodarstwie.

Parametr Przyczepa samozbierająca Prasa rolująca
Koszt zakupu Wyższy, szczególnie przy dużych modelach Niższy przy maszynach średniej klasy
Zapotrzebowanie na moc ciągnika Wysokie, często powyżej 120 KM Średnie, wiele modeli pracuje z 80–120 KM
Liczba osób do obsługi Najczęściej jedna osoba w zestawie Jedna przy prasie, plus osoba do owijania i zwożenia bel
Magazynowanie Pryzma lub silos płaski Bele na placu, w stodole lub pod wiatą
Elastyczność sprzedaży Mniejsza, pasza w pryzmie głównie na własne potrzeby Duża swoboda sprzedaży bel na zewnątrz

Koszty eksploatacji

Przyczepa samozbierająca zużywa więcej paliwa na godzinę, ale w krótkim czasie przerabia dużą ilość zielonki. Gdy łąki znajdują się blisko gospodarstwa, całkowity koszt zbioru z hektara może okazać się bardzo korzystny. Wydatki eksploatacyjne dotyczą przede wszystkim noży, łańcuchów, elementów podłogi przesuwnej i pick-upu.

Prasa rolująca zwykle wymaga mniej mocy, ale do pracy dochodzą kolejne przejazdy zestawów transportowych i ewentualnej owijarki. W kosztach trzeba uwzględnić folię lub siatkę, sznurek, zużycie rolek, łożysk i elementów komory. Na polach oddalonych od gospodarstwa dodatkowe przejazdy i transport bel mogą zwiększać łączny koszt na tonę paszy.

Przy porównaniu kosztów zawsze warto liczyć złotówki na tonę suchej masy paszy, a nie tylko cenę zakupu maszyny.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze maszyny?

Wybór między przyczepą a prasą zaczyna się od analizy profilu produkcji. Innych rozwiązań potrzebuje gospodarstwo mleczne nastawione na TMR z wozu paszowego, a innych hodowca opasów lub właściciel mieszanego gospodarstwa z dużym udziałem zbóż i słomy. Znaczenie ma też liczba osób do pracy w sezonie i możliwości techniczne gospodarstwa.

Przed podjęciem decyzji dobrze jest odpowiedzieć sobie na kilka prostych pytań. Ich szczere przeanalizowanie ułatwia rozmowę z doradcą handlowym czy firmą leasingową i pozwala dopasować sprzęt do realnych potrzeb, a nie tylko do katalogowych parametrów:

  • ile sztuk bydła lub innych zwierząt żywisz na co dzień,
  • jak duża część dawki opiera się na kiszonce z traw i kukurydzy,
  • jakie odległości dzielą Twoje łąki i pola od gospodarstwa,
  • jaką moc ma najmocniejszy ciągnik dostępny w gospodarstwie,
  • czy planujesz sprzedaż pasz lub słomy na zewnątrz,
  • jakie masz możliwości magazynowania pryzm i bel.

Maszyny możesz szukać zarówno wśród sprzętu nowego, jak i używanego. W ofertach firm finansujących, takich jak BPS Leasing, obok ciągników, kombajnów czy opryskiwaczy znajdziesz też pozycje typu przyczepa samozbierająca i prasa rolująca. Dobrze dobrana forma finansowania rozkłada wydatek w czasie i pozwala dopasować wysokość rat do sezonowych wpływów z gospodarstwa.

Maszyna powinna pasować do Twojego systemu żywienia, struktury pól i możliwości technicznych, a nie tylko do aktualnej promocji w katalogu.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Na czym polega praca przyczepy samozbierającej?

Przyczepa samozbierająca zbiera zielonkę bezpośrednio z pokosu, rozdrabnia ją i przewozi do gospodarstwa lub na pryzmę. Maszyna sama podnosi materiał z pokosu, podaje go przez rotor lub aparat tnący i napełnia swoją skrzynię, co pozwala w jednym przejeździe zebrać, wstępnie rozdrobnić i załadować paszę.

Kiedy przyczepa samozbierająca jest najbardziej opłacalna?

Przyczepa samozbierająca najlepiej sprawdza się tam, gdzie dominuje żywienie kiszonką z pryzmy i gdzie pola są położone stosunkowo blisko obory. Opłacalna jest również w usługach, gdy obsługuje się kilka większych łąk jednego odbiorcy, ponieważ w jednym przejeździe zabiera sporo masy, ograniczając liczbę przejazdów i zużycie paliwa.

Jakie są główne zalety i ograniczenia przyczepy samozbierającej?

Największą zaletą jest połączenie trzech operacji – zbioru, załadunku i transportu – w jednej maszynie, co upraszcza planowanie prac i zmniejsza liczbę środków transportu na polu. Krótko pocięta pasza ułatwia też ubijanie w silosie. Ograniczeniem bywa cena zakupu i wysokie zapotrzebowanie na moc ciągnika, często powyżej 120-180 KM, co oznacza większy koszt całego zestawu. Przy bardzo rozdrobnionych i oddalonych działkach częste przejazdy mogą pogarszać ekonomikę zbioru.

Do czego służy i jak działa prasa rolująca?

Prasa rolująca formuje materiał (sianokiszonkę, siano, słomę) w bele, które można łatwo magazynować, transportować i sprzedawać. Podczas pracy materiał jest pobierany z pokosu przez pick-up, a następnie trafia do komory, gdzie obracające się elementy zwijają go w walec. Po osiągnięciu zadanej średnicy bela jest owijana sznurkiem lub siatką i wyrzucana na ziemię.

Kiedy prasa rolująca jest lepszym wyborem niż przyczepa samozbierająca?

Prasa rolująca jest lepszym wyborem przede wszystkim w gospodarstwach, które potrzebują elastyczności w sprzedaży pasz lub słomy, ponieważ bele łatwo załadować, przewieźć i sprzedać. Sprawdzi się także na terenach z rozrzuconymi działkami i polami oddalonymi od gospodarstwa. Jest atrakcyjna dla mniejszych gospodarstw, które nie potrzebują codziennie dużej ilości kiszonki z pryzmy, gdyż bele można magazynować na placu, w stodole lub wiatce.

Jak porównać koszty zakupu i eksploatacji przyczepy samozbierającej i prasy rolującej?

Koszt nowej przyczepy samozbierającej z wyższej półki jest zazwyczaj większy niż koszt prasy rolującej średniej klasy. Przyczepa wymaga mocnego ciągnika (często powyżej 120 KM), podczas gdy wiele pras pracuje z 80–120 KM. Przyczepa zużywa więcej paliwa na godzinę, ale szybko przerabia dużą ilość zielonki, co może być korzystne przy bliskich polach. Prasa wymaga mniej mocy, ale dochodzą koszty owijarki, folii/siatki, sznurka oraz dodatkowych przejazdów transportowych. Ważne jest, aby porównywać koszty w przeliczeniu na tonę suchej masy paszy, uwzględniając nie tylko cenę zakupu, ale cały zestaw technologiczny i wydatki eksploatacyjne.

Redakcja fachowywykonawca.pl

Nasz zespół redakcyjny z pasją śledzi nowości ze świata domu, budownictwa, ogrodu i technologii. Chętnie dzielimy się swoją wiedzą, by skomplikowane zagadnienia stały się zrozumiałe dla każdego. Inspirujemy i pomagamy w tworzeniu lepszego otoczenia na co dzień!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?